Post Single Page

‘ONA’ – czyli o sesjach kobiecych i kobiecości…

M. Sobczak

Kategoria: news Opublikowany:

Każda z nas jest inna, niepowtarzalna, każda wyjątkowa.

‘Sesje kobiece’, to pojęcie które zawiera w sobie sporą ilość czynników, które Ty sama musisz wziąć pod uwagę, decydując się właśnie na takie spotkanie. Dlaczego? Ponieważ tylko dzięki temu powstaną kadry, w których będziesz się czuła dobrze.  Żeby tak się stało musisz zrozumieć,  że słowo KOBIECOŚĆ z definicji oznacza zespół cech fizyczno – umysłowych charakteryzujących kobietę. Wiem, ogólnie…ale uzmysławia bardzo ważną kwestię – kobiecość to nie tylko cechy zewnętrzne!

 

Zatem po kolei…

Marzy Ci się sesja indywidualna, w której poczujesz się wyjątkowo i pięknie? Masz pewne wyobrażenie na temat zdjęć, które gdzieś zobaczyłaś i  patrząc na nie wzdychasz… też tak chcę! No to Cię zaskoczę – nie tędy droga!

Dość stereotypowo za ‘bardziej kobiece’ uważa się długie włosy, makijaż, czerwone paznokcie, buty na wysokim i obcisłe sukienki – no cóż, piękny narzucony obrazek, którym bombardowane z każdego miejsca w internecie zaczynamy wierzyć, że w jeansach i trampkach to już kobiecości za grosz nie znajdziemy…! Podobnie rzecz ma się z  cechami charakteru, bo że niby jak kobieco, to musi być seksownie, zmysłowo, zalotnie i tajemniczo… brzmi naprawdę obiecująco, ale …  czy taka Jesteś?

Żeby zdjęcia odzwierciedlały Ciebie, musisz wiedzieć sama, co lubisz, kim Jesteś i w jakiej stylistyce, konwencji będziesz czuła się dobrze.  Mam nadzieję, że poniższy tekst, oparty na moim doświadczeniu pomoże Ci odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Co ubrać !?

Moja pierwsza rada i zasada – MASZ BYĆ UBRANA A NIE PRZEBRANA! ( kwestia tego, jak bardzo zostanie rozwinięta dalej 😉 ). Zatem jeśli na co dzień nie gustujesz w strojach bardzo seksownych i odważnych, to tym bardziej nie będziesz umiała właśnie w takich stanąć przed obiektywem, a nawet jeśli Ci się to uda, to uwierz mi, zdjęcia będą tak sztuczne, że sama stwierdzisz, że Ci się to nie podoba, nawet jeśli będziemy do bólu próbowały. I nie chodzi mi o to, że strój codzienny ma być strojem do zdjęć ( choć również może ), ale o to, byś zastanowiła się, co masz w szafie, co lubisz, w czym czujesz się wygodnie. Uwierz mi – znajdziesz w niej wystarczająco dużo… z doświadczenia powiem Ci, że każda z kobiet, z którą pracowałam, przybywała z małą walizeczką pełną ‘skarbów’ i wspólnie decydowałyśmy, co nam najbardziej pasuje…  od Ciebie zależy czy chcesz pokazać więcej czy mniej – ode mnie by zrobić to tak, abyś nie czuła się skrępowana, a kadry były subtelne… czasami wystarczy tak niewiele, by pokazać bardzo dużo – uwierz mi, nie w ilości odkrytego ciała tkwi sekret 😉

Abyś mogła jednak w tej szafie wybrać odpowiednie ubrania, musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, gdzie chciałabyś mieć zdjęcia?

       sesja kobieca     

Studio czy plener?

Od razu Ci powiem, że nie ma reguły,gdzie będziesz czuła się lepiej … ale już w trakcie naszej rozmowy jestem Ci w stanie doradzić, w jakim kierunku pójść! I znowu wracamy do tego, że Twój charakter, sposób spędzania czasu, temperament są ważne! Bo to właśnie te informacje będą nam pomocne w wyborze odpowiedniego miejsca. Studio czy plener to bardzo ogólne rozróżnienie, weź jednak pod uwagę, że plenerem może być tak naprawdę wszystko… nie tylko łąka, las, rzeka, ale też uliczki miasta, ruiny zamku, kawiarnia, Twój własny salon…

Lekko i zwiewnie w sukience na łące?

W koronkowej bieliźnie w pokoju hotelowym?

W szpilkach i sukience w uliczkach dużego miasta?

A może po prostu w jeansach i T-shircie na fotelu z książką?

Tutaj bardzo dużo zależy od Ciebie i Twoich preferencji, zastanów się, gdzie czułabyś się dobrze, a ja przygotuję dla Ciebie propozycje zdjęć – aby mieć pewność, że nasz kierunek myślenia mamy taki sam…

Najważniejszą różnicą pomiędzy studiem a szeroko a szeroko pojętym plenerem jest to, że studio będzie dla Ciebie czymś nowym…lampy, tło, bardzo minimalna scenografia – wszystko to sprawia, że możesz poczuć się zagubiona. Jego zaletą jest jednak intymność spotkania, brak rozpraszaczy zewnętrznych i stosunkowo mała przestrzeń, w której czujesz się bezpiecznie. To właśnie w studio możemy sobie pozwolić na sesje bardziej odważne, Jesteśmy same i naprawdę nikt nam wówczas nie przeszkadza…

               

Jeśli chodzi o plener, to jego zaletą jest kontekst – wybór miejsca determinuje bowiem charakter samych zdjęć, a Ty masz dookoła ‘akcesoria’, które mogą być pomocne – możesz przytulić się do drzewa, usiąść na kamieniu, zebrać polne kwiaty, czy pić herbatę w kawiarni… duże uproszenie, ale mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi – masz scenografię, która ułatwia Ci bycie przed obiektywem! I świadomie nie używam tutaj słowa ‘pozowanie’, bo w plenerze bardzo rzadko pozujesz. Często kadruję Cię za zaskoczenia, chcąc uchwycić emocje, jakie towarzyszą naszemu spotkaniu… oczywiście daję Ci wskazówki, proszę, abyś gdzieś spojrzała, obróciła się, usiadała, przegarnęła włosy… ale nie ‘buduję’ tutaj mozolnie kadru…

Makijaż i fryzura

Skoro już wiemy, gdzie chcemy się spotkać i jaki efekt uzyskać, to możemy zadecydować, co dalej…  Naturalne jest i zrozumiałe, że chcemy wyglądać dobrze! No i tutaj podobnie jak z ubiorem – wyglądać dobrze to? Zadbaj o to, żebyś w tym dniu była wyspana i wypoczęta, a to pierwszy krok do sukcesu. Nastaw się na to, że ten dzień jest dla Ciebie – spotkanie ze mną nie ma być wyskokiem pomiędzy gotowaniem obiadu a kładzeniem dzieci do łóżka czy innym ‘wyrwanym’ z dnia codziennego fragmentem czasu. Nie będziesz się wówczas czuła dobrze. Ja też daję Tobie swój czas w pełni i nigdy nie umawiam innej sesji na ten sam dzień.

Sesję umawiamy wcześniej, więc jej termin zaplanuj tak, abyś mogła w tym dniu poczuć się wyjątkowo, a same zdjęcia będą elementem tej całości.

Zatem – wyśpij się, zrób sobie przyjemną kąpiel, włącz muzykę, jaką lubisz, zrelaksuj się. Jeśli umiesz sama wykonać makijaż – nie mam nic przeciwko temu, abyś go zrobiła samodzielnie. Jeśli jednak nie czujesz się na siłach, zainwestuj w profesjonalny make-up ( tutaj uwaga: najlepiej ze sprawdzoną makijażystką, którą znasz – nie ma nic gorszego niż nagle ujrzeć swoje oblicze w zupełnie innej oprawie i to kilka godzin przed sesją! ).

Podobnie rzecz ma się z fryzurą – nie każdy to potrafi 😉

Mam świadomość, że są to dodatkowe koszty, więc decyzję podejmij sama. Pamiętaj jednak, że zarówno fryzura, jak i make-up muszą korespondować z całością naszego pomysłu.

A na koniec… zdradzę Ci sekret 😉

A więc mamy ustalone miejsce, wybraną stylistykę, mamy dobry nastrój i pięknie wyglądamy! Dałyśmy sobie czas na przygotowania się, na zastanowienie się nad sobą, na poszukanie w nas samych tego, co nas cieszy, w czym czujemy się dobrze… A zwieńczeniem tego wszystkiego będą w zdjęcia, do których będziemy wracać, a za którymi będą kryły się te drobne rzeczy, które zrobiłyśmy dla siebie.

Sekret kobiecości – uśmiechnij się do siebie, bo jeśli umiesz cieszyć się chwilą, to będzie to widoczne w Twoich oczach – i to właśnie sprawi, że Twoja ‘sesja kobieca’ będzie pełna Ciebie – niezależnie od wieku, wagi, zmarszczek i innych zupełnie nieistotnych elementów Twojego wyglądu 😊

Spotkanie zawsze zaczynam od herbaty i rozmowy, a Ty już po krótkim czasie zaczynasz czuć się swobodnie. Sama sesja to pewien proces Twojego otwierania się na mnie, na siebie … zawsze się śmieję, że pierwsze kilkanaście kadrów z założenia idzie do kosza – one są tylko po to, byś oswoiła się z miejscem, ze mną… a później kadry po prostu się dzieją 😉 Brzmi zagadkowo, ale naprawdę tak jest…

Zapraszam, jeśli masz ochotę…